środa, 1 stycznia 2014

Rajcza - bacówka - Rysianka

21 grudnia, w sobotę wybraliśmy się ze Stefanem w góry. Długo myśleliśmy nad trasem i nad środkiem transportu. Jeszcze późnym wieczorem nie wszystko było ustalone. W końcu decyzja zapadła...

Rano, bodaj o 11:45 wsiadłem do pociągu na stacji Katowice-Ligota. Krzysiu wsiadł na następnej stacji, czyli w Piotrowicach. Jechaliśmy wygodnym Elfem (zresztą z powrotem też nam się taki trafił).



W Rajczy byliśmy o 14:00. Od tamtej pory wyprawa była podzielona na trzy zasadnicze etapy zanim dotarliśmy do miejsca docelowego - dojście do bacówki, odpoczynek w bacówce przy kiełbasce i dojście do schroniska na Hali Lipowskiej, kilka minut od Rysianki. Co ciekawe wszystkie te trzy etapy trwały dokładnie po 2 godziny :)




Zanim doszliśmy do bacówki szliśmy najpierw przez Rajczę, mijając po drodze między innymi rzekę Sołę i stojący przy głównej drodze krzyż.




Po kilkunastu minutach marszu weszliśmy w długą dolinę rzeki Nieckuliny. Tędy szliśmy prawie godzinę. Przez te kilka kilometrów wije się malowniczo położona wioska ze starymi góralskimi chatami, ale i z ładnymi nowoczesnymi willami.












A to wspomniana rzeka Nieckulina.


Gdy skończyły się zabudowania chwilę jeszcze szliśmy wzdłuż strumienia po czym skręciliśmy w boczną drogę, która akurat również biegła wzdłuż strumienia. Tam zrobiliśmy pierwszy odpoczynek na kanapkę i ciepłą herbatkę.


Za niedługo droga nieco się zwęziła, a do tego weszła w gęstszy las. Po półgodzinie doszliśmy w końcu do polany bacówkowej. Słońce dopiero co zaszło, a na niebie chmury przybrały niecodzienny różowo-fioletowy kolor. Cały świat wyglądał jak przez różowe okulary.




Do bacówki dotarliśmy o 16:00. Tam odpoczęliśmy przy ognisku, na którym usmażyliśmy sobie kiełbaski. Temperatura w bacówce po przyjściu wynosiła -2°C. Po rozpaleniu ogniska i rozgrzaniu wnętrza podskoczyła do +4°C :)



Po raz kolejny udało mi się znaleźć zimującego motyla. Przykleił się do stropu zaraz przy drzwiach.


O godzinie 18:00 wyruszyliśmy z bacówki w kierunku schroniska na Hali Lipowskiej


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz